Obserwatorzy

poniedziałek, 19 lutego 2018

Wszystko co sie zaczyna musi mieć swój kres:)


Pobyt w Busku Zdroju to najdroższy prezent jaki sprawiłam sobie w życiu i wiecie co? Najlepszy! Każdego dnia sie stażejemy... młode osoby często myślą że ich stan będie trwał wiecznie... ahhhh:

piątek, 16 lutego 2018

Najlepszy prezent urodzinowy ever!

Najlepszy prezent urodzinowy ever! Są podróże małe i te duże, spontaniczne, marzeń, pragnień zachcianek i planowane:) Ten wyjazd ma z każdego z wcześniej wymienionych po trochu...
Gdy człowiek chce i sie zaprze a i wiaterek szczęścia zawieje to człowiek i da radę, czasem;)
Podróż do Buska Zdroju to bardzo osobista dla mnei sprawa wypływająca z potrzeby wnętrza mojego... 
Przez wiele lat słowo "uzdrowisko" czy "sanatorium" kojarzyło mi się z dużo wcześniej urodzonymi ode mnie osobami, istotnie jak jestem tutaj i rozglądam się w około to widzę osoby w wieku około emerytalnym, no chyba że są to pracownicy...
Wróćmy do wyjazdu... najpierw były różne myśli i emocje, potem pojawiły się zachcianki... w końcu zdałam sobie sprawę że tak naprawdę to muszę odwiedzić Busko ponownie! Pojawił się plan, odrobina szczęścia i jestem:) 
Na stronie Uzdrowiska bywam często i wypatrzyłam rabat 15%! zarezerwowałam potem kupiłam bilety a powiadam Ci że łatwo tu dojechać nie jest, łatwiej jak ktoś ma auto, ja nie mam.
Bilet na PKP Intercity to koszt około 200 pln. Bla bla Car... no szczęścia nie mam bo w moim terminie nikt nie jechał ale kierowcy wyceniają miejsce w swoim aucie na około 60 pln a i też nie każdy do samego celu mojej podróży jedzie. Zdecydowałam się na Polskiego busa i z wyprzedzeniem za podróż zapłaciłam 22pln. czyli w dwie strony 44. Jedzie sie około 8 godzin i przeważnie jest u kresu kursu wcześniej, mimo że mój bus odjechał ok 20 minut później.
W Katowicach byłam, spotkałam się ze znajomymi, ciacho zjadłam upominkami sie wymieniliśmy, miło bardzo:)
Z Katowic jest bus, Mat Bus i jedzie 3,5 godziny kosztuje ok 35 pln, a na powrót jak bym wcześniej kupiła to zapłaciłabym 26 a żem gapa i wyjeżdżać mi sie nie chce to teraz 29 + opłata transakcyjna to bilet do Katowic wyniósł mnie 32,99 to wyszło ale i tak taniej 2pln:)

Gdy przyjechałam zdolniacha (bo to powtórna, druga już wizyta w tym miejscu) trafić nie mogłam ale w końcu dotarłam, wchodzę idę na recepcje melduję się jest kluczyk dostaję i idę przejęta... nie wierząc w to co widzę: naprawdę sie udało!
Banan na buzi i pomykam korytarzami... fruwam... przypominając sobie...
Jak już nieco ochłonęłam poszłam się zameldować u pielęgniarki opieka pielęgniarska czynna całą dobę, Panie przemiłe, grzeczne gotowe i chętne do pomocy:) ankietka do wypełnienia a rano wizyta lekarska, z badaniami: ob, mocz, morfologia, prześwietlenie klatki piersiowej... Pani doktor miła... ale na część zabiegów sie u mnie nie zgodziła....bo jak sie okazało mam za wysokie ciśnienie... dla tego miałam zadanie: przychodzić do pielęgniarki na pomiary, nawet tabletkę dostałam, a co sie okazało? Emocje opadły więc i moje ciśnienie do norm powróciło;) Jak to jedna z dokonujących pomiaru skomentowała: "książkowe" no!
Oto Marconi, i jak tu sie nie cieszyć z takiego piknego miejsca:



Liczący ponad 200 lat obiekt projektu włoskiego pochodzenia Henryka Marconiego od 1836 roku służy kuracjuszom którzy mieszkają tu w 1,2 i więcej osobowych pokojach, są i apartamenty. Mnie sie udało dostać pokój dwu osobowy gdzie jestem sama, i z tego cieszę się prze ogromnie! Ale o tym za chwilkę:)


Marconi za dnia:


No nieco później:


W środku:


W tle sala koncertowa znana Wam z moich wpisów Filiżanka Kulturalnie:)


No i łóżeczko moje, duża butelka Buskowianki, radyjko, czajnik szklanki, filiżanki, telefon:


Stolik, foteliki, stolik z telewizorem, ale ja nie oglądam tv dobrze że jest wi-fi które działa dobrze, w pokoju. Zasięg jeśli chodzi o rozmowy telefoniczne to z tym bywa różnie:)
Łazienka:



U Pani doktor ustalane są zabiegi, na dowód tego otrzymuje sie kartę zabiegową i tego samego dnia mam zabiegi już od razu:) oto moja lista:


O samych zabiegach może innym razem by nie przedłużać. Oto wanna do masażu podwodnego, w stroju kąpielowym wchodzę do wanny i Pani fizjoterapeutka wodą pood ciśnieniem mnie masuje. Dowiedziałam się że jestem wyjątkowo wrażliwa. Nigdy tak o sobie nie myślałam, choć przyznam że nie lubię zbyt mocnego odczucia fizycznego ze tak to ujmę. Zabieg przyjemny dla wielu jednak gdy ciśnienie jest zbyt wysokie to powoduje ból. Każdy jest inny dla tego warto dobrać optymalny stopień.


Spacerki, ah spacerki... - trzeba chyba więcej pofocić:)


 Ale Oriony wiem gdzie są i to najważniejsze:) uwielbiam te sprowadzane ze Słowacji czekolady, niestety nigdzie ich stacjonarnie nie uświadczyłam... tylko w jednym sklepie do którego znajdę drogę szybko;))


Ciastka , desery są ale owoce czasem dokupuje sobie bo tu troszkę mało tego, a szkoda:)


Jedzonko bardzo dobre, śniadanie w formie szwedzkiego stołu zawsze sałatki, wędliny, sery, coś na ciepło... kawa, herbata... a oto moje przykładowe śniadanie:


No i tak.... mam co chciałam, dzień urodzin moich dniem najlepszym jaki mogłam sobie wymarzyć: sama kupiłam i sama korzystam, chłonę, nadrabiam i sie mega cieszę wszystkim: widokiem piękna tego miejsca, miłymi, przemiłymi ludźmi... Panie pokojowe, recepcja, pielęgniarki, fizjoterapeutki... naprawdę nigdy nie czułam się tak zaopiekowana z każdej strony! To naprawdę wzruszające....
Ok 21 jest obchód i pielęgniarka pyta czy wszystko dobrze, a jak nie było mnie w pokoju to na drzwiach znalazłam karteczkę:



Nawet całkiem fajne osoby towarzyszą mi przy stoliku, co prawda nieco monotematyczne ale i tak można sie nieco dowiedzieć:) Niesamowite że ja nie mam tu na co narzekać... no może po za warunkami jakie panują w miejscu gdzie jest zawijanie borowinowe... ludzie świata.... że tak obskurne pomieszczenie funkcjonuje... wszystko ładnie wygląda a ta część jest odpychająca wyjątkowo... okropieństwo:odrapane ściany, nie remontowane od dziesięcioleci...wstyd normalnie! Bo co to za filozofia kafelki położyć i już wygląda inaczej! Marconiego rozbudowują pod część noclegową i niestety mają zniknąć już zabiegi, na które można iść łącznikiem bez wychodzenia na zewnątrz.
 Druga sprawa to to że nie przyjechałabym na dłużej skoro tu tak fajnie, ale to może powód by odwiedzić to miejsce ponownie? Z pewnością na dłużej by na przykład skorzystać z oferty minibiura podróży oferujacych wycieczki po okolicy: Sandomierz, Szydłów, Tarnów, Bochnia, Łańcut, ja chętnie wybrałabym się do Wieliczki, ale to może innym razem:)
Pozdrawiam:*

czwartek, 15 lutego 2018

Bolek:)

Ślicznie dziękuję za każde miłe słowo pod wczorajszym wpisem... dostaję naprawdę mnóstwo pozytywnych gestów ze strony innych ludzi tu gdzie jestem, ale więcej już nie długo:)
Blog mój ma misje o której nie zapominam, oj nie! Warto pomagać... może widok deficytów nie jest miły to uważam że to co dobrego robimy gdzieś wraca, podobnie jest w drugą stronę:)
No to zaczynamy  od opisu z  którego wynika że psiak naprawdę fajny jest:) ten psi dziadek:

"Bolek to ok. 10-12 letni pies w typie amstaffa. Trafił do schroniska w Białymstoku po śmierci swojego opiekuna. Z początkiem stycznia przejęliśmy go pod skrzydła Fundacji AST, dzięki pomocy Agnieszki, która ofiarowała mu DT. Bolek był świetnym wyborem dla Agi, która początkowo chciała młodego psiaka, a dziś jest zakochana w oazie spokoju Bolku. Bolek bez problemu odnalazł się w stolicy. Nie straszny mu gwar, harmider, ludzie spacerujący ulicą, czy psiaki spacerujące po chodnikach. Obecnie mieszka w małym mieszkaniu w wieżowcu, jeździ windą, codziennie zostaje sam w domu, nie sprawiając kłopotów. Bolo jest bardzo komunikującym się psem, widać że szybko się przywiązuje i szuka wsparcia i wskazówek ze strony przewodnika. To typ psa, który potrzebuje człowieka. Im czytelniejsze komunikaty ze strony opiekuna, tym Bolkowi jest łatwiej. Bolo pomimo wieku jest w fajnej kondycji, półtoragodzinny spacer nie jest dla niego kłopotem. Na spacerach nie zwraca uwagi na psy, ładnie je omija. Na koty nie jest sprawdzony. Przed Bolkiem wszystkie badania - krew, USG, badanie serca celem przygotowania do kastracji."



w typie amstaffa, wiek 10-12 lat
Wygląd: rudy, w duże białe znaczenia.
Charakter: spokojny, łagodny, wychowany. 
Zdrowie: w trakcie diagnostyki
Miejsce pobytu: dom tymczasowy, Warszawa
Kontakt w sprawie adopcji: tel.: 0501 797 018, mail: adopcjebullowatych@wp.pl
Wirtualny Opiekun: brak

środa, 14 lutego 2018

Czasami..

Czasami  wystarczy jeden telefon by  wszystko zepsuć...
Czasem za błędy słono płacimy...
Czasem za uczciwość płacimy najwięcej...
Jasne, bycie fair jest wartością  ale czy warto być uczciwym wobec kogoś kto na to nie zasłużył?
Są sytuacje gdzie  nie ma wyjścia, tylko dlaczego odciąć się od toksycznej osoby...
Tak walentynkowo... ze łzami w oczach, a powinna być radość...



Ale najważniejsze to nie dać sobie odebrać radości, zwłaszcza gdy sie na to długo czekało i ciężko pracowało! 

wtorek, 13 lutego 2018

Kej - Organiczny bezzapachowy olej arganowy - Recenzja

Jak tam samopoczucie? Mam nadzieje że wszystko ok:) Dziś recenzja produktu o którym niegdyś  było głośno, modny bardzo olej arganowy... zostaje pytanie czy słusznie jakoś mało o nim słychać a przynajmniej nieporównywalnie mniej niż kiedyś. Organiczny bezzapachowy olej arganowy marki Kej wygląda tak:


Kartonik estetyczny, znajdziemy na nim potrzebne informacje, sama  buteleczka w kolorze ciemnym z pompką działającą bez zarzutu, buteleczka odkręcana i wygodna jest dużym plusem:)


opis:
Nr katalogowy: 8050-0050
Argania Spinosa Kernel Oil

Nasz olej zarejestrowany jest jako kosmetyk i może być stosowany wyłącznie zewnętrznie.

Olej arganowy, zwany powszechnie „złotem Maroka” zyskuje coraz większą popularność w kosmetyce, m.in. ze względu na wysoką zawartość nienasyconych kwasów tłuszczowych, antyoksydantów i witaminy „E”. Nawilża i wygładza skórę oraz poprawia jej elastyczność. Nadaje się on również do pielęgnacji skóry niemowląt. Stosowany systematycznie pomaga zredukować przedwczesne zmarszczki i chroni przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych. Łagodzi objawy trądziku. Ponadto odżywia, nabłyszcza i wzmacnia włosy oraz pomaga w pielęgnacji paznokci, zwłaszcza kruchych i łamliwych. 
Może być stosowany zarówno w postaci czystej a także jako dodatek do kremów, balsamów, mydeł czy maseczek. Doskonały do masażu, również w połączeniu z naturalnymi olejkami eterycznymi.
Produkt ten posiada wygodny atomizer, ułatwiający jego aplikację.
W temperaturze poniżej 10oC olej ulega krystalizacji. W celu przywrócenia ciekłej konsystencji butelkę ze skrystalizowanym olejem należy umieścić na chwilę w ciepłej wodzie.
Produkt pochodzi z upraw ekologicznych certyfikowanych przez ECOCERT.

Zastosowanie
Kąpiele: dodać odrobinę oleju na ½ wanny czystej, ciepłej wody.
Masaże: stosować w postaci czystej (bez rozcieńczania) lub w połączeniu z naturalnym olejkiem eterycznym.
Pielęgnacja skóry i paznokci: niewielką ilość oleju delikatnie wmasować w oczyszczoną, lekko wilgotną skórę twarzy i ciała lub paznokcie.
Pielęgnacja włosów: odrobinę oleju wetrzeć w skórę głowy oraz końcówki włosów i pozostawić na ok. 30 min., następnie umyć włosy szamponem.

Argania Spinosa Kernel Oil

Do stosowania zewnętrznego.
Olej arganowy pozyskiwany jest z upraw ekologicznych certyfikowanych przez ECOCERT.

Działanie kosmetyczne:
  • nawilżające i odżywcze
  • skóra staje się bardziej gładka, poprawia się jej elastyczność
  • działa przeciwstarzeniowo
  • chroni skórę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych
  • odżywia i nabłyszcza włosy
  • wzmacnia kruche i łamliwe paznokcie
  • polecany do każdego rodzaju skóry.

Olejek stosować do:
  • Kąpieli: Wlej do ½ wanny ciepłej wody odrobinę oleju (nie stosuj środków pianotwórczych).
  • Masażu: Stosuj w postaci nierozcieńczonej lub w połączeniu z olejkami eterycznymi.
  • Pielęgnacji skóry i paznokci: Delikatnie wmasuj niewielką ilość oleju w oczyszczoną skórę twarzy i ciała lub w paznokcie.
  • Pielęgnacji włosów: Nałóż odrobinę oleju na skórę głowy oraz na końcówki włosów, pozostaw na około 30 min., a następnie umyj włosy szamponem.

Uwagi:
Olej ulega krystalizacji w temperaturze poniżej 10°C. Aby przywrócić jego ciekłą konsystencję włóż butelkę z olejem arganowym na chwilę do ciepłej wody.

Moja opinia:

Olej znajdujemy w buteleczce z ciemnego szkła pompka działa bez zarzutu a fakt że  jest odkręcana sprawia że możemy wzbogacać produkt tworząc swoje mieszanki, także po zdenkowaniu  organicznego bezzapachowego oleju arganowego z Kej zachowam opakowanie gdyż jak teraz widzę na wyjeździe sprawuje sie świetnie: wygodne, poręczne i pakowne:) 
Sam olej ma dość rzadką konsystencje dzięki czemu bardzo łatwo i lekko aplikuje sie na ciało lekki przyjemny produkt, nie wiem czy sprawdzi się przy mocno wysuszonej skórze. Moja skóra na ciele aktualnie nie jest szczególnie wymagająca a lekki olej okazał się przyjemnym nawilżającym produktem który wygładził skórę.
Moje włosy też polubiły ten lekki olej odwdzięczając się ładnym połyskiem po olejowaniu  Organicznym bezzapachowym olejem arganowym od Kej.
Generalnie jest to przyjemny produkt: lekki, wygodny w stosowaniu nie zapycha nie tworzy tłustej warstwy bardziej ultra cienką warstewkę. Dużym plusem jest  fakt że produkt jest przktycznie bez zapachwy - przynajmniej ja nic nie czuję. Cena to 21,98 klik Na sklep.kej.pl często są różne okazje wiec warto tam zaglądać.

Za możliwość przetestowania dziękuję marce Kej



poniedziałek, 12 lutego 2018

Co u Ciebie:***

Na wstępie napiszę że jest 23.47 mogę na reszcie w  miarę spokojnie usiąść.... po wielogodzinnej podróży jestem w miejscu do którego tęskniłam i bardzo chciałam być no i jestem, szczęśliwa że sie udało co chciałam i jak chciałam, jasne; lepiej mogło by być ale jest jak na razie super.
Jutro może mam nadzieję... że niektóre z Was nie będą miały nic przeciw a może nawet moje działanie wywoła uśmiech na twarzach:) Chciałabym kilku z Was wysłać drobny upominek, spokojnie adresy mam gdzieś chyba:) szkoda że nie mogę więcej upominków rozesłać, no ale powinno być ok:)



A na koniec do posłuchania, ja słucham, palę wosk Colonial "Picnic in the Park"


No a co u Ciebie? Chcesz się czymś podzielić... smutek, radość.... cokolwiek leży Ci na sercu to poniżej w komentarzu jest miejsce...
A ja tym czasem korzystając z chwili wolnej mykam zajrzeć co na blogach:))